RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘pączki, racuchy’

Pączki z dziurką inaczej, czyli Donut’s kokosowe

21 lut

        Donut’s czyli amerykańskie pączki z dziurką. Dostępne również w Polsce pączki z dziurką znaleźć możemy są w wielu odsłonach; z lukrem, polewą czekoladową, glazurą, czy obtoczone w gruboziarnistym cukrze. W każdej wersji Donutki smakują obłędnie – przynajmniej dla mnie. Takie  bezglutenowe smakiem odbiegają od tradycyjnych pączków, ale jedzone na świeżo są równie smaczne.

        Donut’s goszczą u nas w domu bardzo często, aby zapobiec monotonii pora na eksperyment. Donut’s nie dość, że bezglutenowe to jeszcze kokosowe. Paczki pokryte są polewą czekoladową, posypane kokosem, powstałe z mąki kokosowej i jakby tego było mało, również masło zastąpione zostało olejem kokosowym. Efekt? Pyszne, miękkie w środku pączki, chrupiące na zewnątrz, najlepiej smakujące zjedzone jeszcze ciepłe do porannej kawy.

Donuts bezglutenowe

Składniki:

2 szklanki mąki ryżowej
1 szklanka mąki kokosowej
1 szklanka skrobi ziemniaczanej, kukurydzianej lub mąki z tapioki
1 szklanka cukru trzcinowego
1 szklanka mleka kokosowego
80 ml oleju kokosowego lub margaryny
2 jajka
1 żółtko
10g suszonych drożdży
½ łyżeczki soli
2 łyżki spirytusu
1 tabliczka gorzkiej czekolady do ozdoby + trochę kokosu
tłuszcz do pieczenia pączków

Przygotowanie:

Mikserem utarłam jajo i żółtko z cukrem, dodałam mąki przesiane z drożdżami, podgrzane mleko, spirytus oraz sól.
Ciasto wyrabiałam mikserem przez 5 minut, pod koniec dodałam roztopiony, ciepły olej kokosowy i wyrabiałam mikserem kolejne 2 minuty do uzyskania jędrnego ciasta na pączki. Ciasto będzie się kleiło do dłoni, ale takie ma być, nie dodawajcie mąki.

Ciasto należy zostawić aby odpoczęło na 30 minut.

Po upływie 30 minut na blat kuchenny wysypałam garść mąki, i rozwałkowałam na niej ciasto na grubość 1 cm.  Wycinałam szklanką duże kółka, a na ich środku zakrętką po wodzie mineralnej – małe. Tak przygotowane donuty zostawiłam ponownie do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na 30 minut. Czas można przyśpieszyć i polepszyć efekt układając pączki na blaszce posmarowanej olejem, a blaszkę wstawić do piekarnika ustawionego na temperaturę 50 stopni. W takich warunkach pączki urosną szybciej i lepiej.

Urośnięte pączki smażyłam w rozgrzanym do temperatury 170stopni oleju.

Jeżeli nie macie termometru cukierniczego wrzućcie jednego paczka jeżeli natychmiast stanie się brązowy lub ciemno złoty zmniejszcie temperaturę. Paczki powinny smażyć się po niecałej minucie z obu stron.

Po wystudzeniu udekorować roztopioną czekoladą i posypać kokosem.

 

Bezglutenowe pączki z kaszy jaglanej

19 lut

W tym roku nieco wcześniej na potrzeby bloga świętuję Tłusty Czwartek. Bardzo się z tego powodu cieszę ponieważ świętować będę specjalnie dla Was przez cały tydzień. Część przepisów na pączki bezglutenowe już przetestowana, druga część w trakcie testów, powiem nieskromnie, że pychota! ;)

Takie pączki chodziły za mną od dłuższego czasu. Paczki jaglane i tutaj niespodzianka – nie z mąki jaglanej lecz z kaszy jaglanej. Tak dokładnie, da się zrobić pączki z kaszy! Jest to niewątpliwie plusem dla tych którzy nie mają blendera, młynka do kawy w którym przemielam kasze jaglaną na mąkę.
Są to paczki jaglane, bezglutenowe z twarogiem oraz jabłkiem. Są zdecydowanie mniej puszyste od tradycyjnych pączków, bardziej zbite, wilgotne z chrupiącą skórką i niespodzianką w postaci jabłka w środku.

pączki z kaszy jaglenej

Składniki:

1 szklanka koncentratu mąki bezglutenowej // mąki ryżowej lub jeżeli nie masz problemu z glutenem mąki pszennej
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
1 woreczek kaszy jaglanej – 100g
200ml dowolnego mleka
150 g sera twarogowego
60 g cukru z wanilią
2 łyżeczki sody
1 jabłko
olej do smażenia

Przygotowanie:

Kasze wsypuje do garnka i na średnim ogniu prażę, ciągle mieszając do uzyskania złotawego odcienia i zapachu przypominającego orzechy, ściągam z ognia, płucze pod bieżącą wodą, zalewam do przykrycia wodą i stawiam na małym ogniu.

Kiedy kasza wpije prawie całą wodę dodaje mleko, cukier i ponownie gotuje do zniknięcia całego płynu.

Studzę kaszę.

Mąki mieszam z sodą.

Do kaszy dodaje mąkę oraz twaróg. Zagniatam gładkie ciasto.

Jabłko obieram ze skórki, wykrawam gniazdka nasienne i kroje na dużą kostkę.

Z ciasta odrywam kawałek, tworze z  niego placuszek, na środku układam jedną kostkę jabłka i zawijam placuszek kulając na kształt okrągłego paczka, tak aby miał około 4 centymetrów średnicy.

paczki z kaszy

pączki z kaszy jaglanej z jabłkiem

 

Wegańskie naleśniki kokosowe

28 wrz

Niedawno pojawił się na blogu oraz naszym fanpage na facebooku przepis na wegańskie naleśniki czekoladowe. Zrobił furorę. Dostałyśmy bardzo dużo pozytywnych komentarzy oraz wiadomości, że naleśniki pychotka. Idąc za ciosem postanowiłam wymyśleć przepis na wegańskie białe naleśniki – z mąki kokosowej. Naleśniki bez jajek, bez mleka, oczywiście bez mąki pszennej – bezglutenowe i wegańskie zarazem. Dziś postanowiłam zastąpić zwykłe mleko mlekiem kokosowym oraz użyć mąki kokosowej. Efekt? – tak jak w  przypadku wegańskich naleśników czekoladowych  bardzo smaczny!

nalesniki weganskie

BEZ JAJEK | BEZ MLEKA –> BEZ LAKTOZY | BEZGLUTENOWE | WEGAŃSKIE

——————————————————————————
Składniki na około 12 naleśników:
1/2 szklanki mąki gryczanej
1/2 szklanki mąki jaglanej
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
1/2 szklanki mąki kokosowej
2 szklanki mleka kokosowego
cukier waniliowy (30g)

Przygotowanie:
Wszystkie składniki wymieszać. Jeżeli ciasto jest za gęste dodać odrobinę wody. Odczekać 10 minut i można smażyć naleśniki.

Serdecznie zapraszam do polubienia naszego fanpage na facebooku na którym prawie codziennie publikujemy zdrowotne inspiracje oraz sprawdzone przepisy https://www.facebook.com/bezglutenowiBLOG

 

Bananowe donutki z czekoladą

08 mar

Mini Donuty z bezglutenowego ciasta bananowego. Bezglutenowe, czyli bez mąki pszennej, bez cukru i bez jajek. Taką zdrowszą odmianę kalorycznej przekąski warto sobie zafundować z każdej okazji. Ja dzisiaj postanowiłam osłodzić sobie dzień kilkoma pączkami z okazji dnia kobiet. Wyszły bardzo smaczne :)

pączus

Składniki:
1 banan
1/2 szklanki skrobi kukurydzianej
1/2 szklanki mąki kokosowej lub ryżowej
3 łyżki dowolnych otrębów
3 łyżki jogurtu naturalnego
1 łyżeczka miodu
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki soku z cytryny lub spirytusu aby ciasto nie wpijało tłuszczu

gorzka czekolada do ozdobienia

olej do smażenia

Przygotowanie

Banana rozgniatamy widelcem, dodajemy resztę składników i mieszamy do dobrego połączenia. Ciasto przekładamy do rękawa cukierniczego. Olej podgrzewamy do około 170 stopni. O tym jak sprawdzić czy olej ma dobrą temperaturę pisałam w przepisie na bezglutenowe pączki różane.

Z papieru do pieczenia wycinamy kwadraty o wielkości około 10cm x 10cm. Rękawem cukierniczym nakładamy na kwadraty okręgi na kształt pączka. Ja nakładałam dwa okręgi jeden na drugi tak aby w środku okręgu była dziurka około 3cm. Wrzucamy paczki razem z  papierem do pieczenia na gorący olej. Smażymy około 1,5 minut ze strony papieru do pieczenia i minutę z drugiej strony. Czas smażenia należy kontrolować razem z temperaturą. W razie gdyby paczki zbyt szybko ciemniały i robiły się brązowe już po kilkunastu sekundach to znak, że temperatura oleju jest zbyt wysoka, a garnek z olejem należy ściągnąć na chwile na bok.

Pączki odsączamy na ręcznikach papierowych i ozdabiamy rozpuszczoną w kąpieli wodnej czekoladą.

pączki 3

pączki 2

Smacznego! :)

 

Racuszki z gruszką karmelizowaną w pomarańczowym syropie

04 sie

Gruszkowe śniadanie dla łasuchów, racuszki z karmelizowaną gruszką.

Racuchów na moim blogu jeszcze nie było, pora więc to szybko nadrobić. Wariantów na te śniadaniowe placuszki jest cała masa. Dziś banalne śniadanie w niebanalnej odsłonie z gruszką i nutą pomarańczy. Ostatni gruszkowy przepis jakim się z Wami podzieliłam to „Gruszka w  karmelu gotowana”, na którą przepis znajdziecie tutaj. Dziś dziele się przepisem na racuszki z gruszką karmelizowaną w pomarańczowym syropie – śniadanie które sprawia,  cały dom pachnie owocowym, cytrusowym aromatem.

gruszka4

Składniki:

2 duże gruszki (nie za miękkie)
sok wyciśnięty z 1 pomarańczy
4 łyżki cukru trzcinowego

gruszka 2

Na ciasto:

1 szklanka mleka
3 łyżki ciemnego cukru
70 g mąki owsianej bezglutenowej – lub po prostu płatków owsianych zmielonych malakserem na pył
40g skrobi kukurydzianej lub ziemniaczanej
40g mąki kukurydzianej
1 jajko

gruszka3

Przygotowanie:

1. Na gorącej patelni karmelizujemy cukier na złoty kolor. Dodajemy sok wyciśnięty z pomarańczy i mieszamy do dokładnego połączenia.

2. W międzyczasie obieramy gruszkę, kroimy ją w plastry,  z każdego plastra wycinamy gniazdka nasienne.

3. Gruszkę wrzucamy na patelnię  i na małym ogniu karmelizujemy przez minutę z każdej strony. 

4. W osobnym naczyniu łączymy ze sobą wszystkie składniki na ciasto. Plasterki gruszki moczymy w cieście  smażymy na patelni na złoty kolor.

5. Podajemy jeszcze ciepłe oprószone cukrem pudrem.

gruszka 5

gruszka 1

Smacznego!

 

Bezglutenowe, różane pączki

27 cze

Wiem, że to nie okres na pieczenie pączków, ale każda okazja do wykorzystania różanej konfitury jest dobra! Ostatni wypad na spacer został zwieńczony godziną obierania płatków, a w rezultacie pyszną różaną konfiturą powstałą z pięknie pachnących, misternie zbieranych płatków. Poniżej przedstawiam Wam przepis na najlepsze pączki na świecie (moje ulubione, oczywiście zaraz po Donut’s). Przepis nigdy mnie nie zawiódł, pączki wychodzą mięciutkie w środku, chrupiące na zewnątrz, nie chłoną tłuszczu, a najlepsze są (jak wszystko co bezglutenowe) zaraz po usmażeniu.

5kk

Składniki:

2,5 szklanki mąki uniwersalnej bezglutenowej ( jeżeli nie masz problemu z glutenem mąki pszennej)
1 opakowanie suchych drożdży  (7g)
2 jajka
1 szklanka letniego mleka
100g roztopionego masła
2 łyżki spirytusu
1 cukier waniliowy
szczypta soli

 konfitura do nadziania pączków, olej do smażenia

2k

Przygotowanie:

1. Mąkę przesiać do miski, wymieszać z drożdżami. Dodać resztę składników (wszystkie poza masłem) i zagnieść ciasto, pod koniec dodać rozpuszczony tłuszcz. Wyrabiać około 10 minut. Ciasto po wyrobieniu powinno być miękkie i elastyczne.

2. Wyrobione ciasto włożyć do oprószonej mąką miski. Przykryć miskę suchą ściereczką i zostawić do wyrośnięcia na około godzinę. Ważne jest pilnowanie, aby w domu nie było przeciągu, gdyż ciasto nie wyrośnie. 

3. Po upłynięciu godziny ciasto wyjąć na oprószoną mąką stolnicę. Rozwałkować na grubość około 1 cm i szklanką o średnicy około 6,5 cm wykrawać koła.

4. Na środek nakładamy łyżeczką odrobinę konfitury różanej wymieszanej z inną dowolną konfiturą. Ciasto sklejamy i formujemy z ciasta pączki. Ponownie zostawiamy na minimum pół godziny do podwojenia objętości.

5. Kiedy pączki pięknie urosną, możemy przystąpić do pieczenia. Pieczemy w rozgrzanym do około 170 stopni tłuszczu, z obu stron do zarumienienia ciasta. Mniejsza temperatura sprawi, że pączki za bardzo nasiąkną tłuszczem, zbyt wysoka sprawi, że pączki bardzo szybko się upieką od zewnątrz, a w środku będą surowe.

I teraz pytanie, jak bez termometru ocenić czy temperatura tłuszczu ma około 170 stopni? Otóż, jeżeli wrzucimy nasze pączki na rozgrzany tłuszcz, a te zamiast stopniowo nabierać koloru poprzez kremowy, złotawy i lekko brązowy, nagle (po kilku sekundach) stają się brązowe, tzn. że powinniśmy ściągnąć na chwilkę garnek z olejem i poczekać około minuty, aż tłuszcz przestygnie. Pączki nie powinny być tłuste. Nie nasiąkną tłuszczem dzięki dodaniu do nich spirytusu, który po upieczeniu nie będzie w smaku wyczuwalny. Jeżeli przygotowujecie pączki dla swoich pociech i chcecie uniknąć użycia alkoholu polecam sok z cytryny. :)

11k

Smacznego :)

 

Oponki serowe – smaki z dzieciństwa

11 lut

1a pomnijeszone

Przygotowałam dla Was jakiś czas temu pączki z dziurką – Amerykańskie Donuts, ale postanowiłam, że spróbuję zrobić jeszcze oponki jakie pamiętam z dzieciństwa. Nie ukrywam, że był to jeden wielki eksperyment. Mama uwielbiała piec i eksperymentować w kuchni. Kiedy miałam około 7 lat usmażyła za moją namową oponki z białym serem. Pamiętam to do dziś, więc chyba musiały być pyszne. Mam nadzieję, że moje równie mocno smakowały domownikom. :)

Oponki serowe są pyszne, miękkie w środku, chrupiące na zewnątrz i najlepiej smakują zjedzone jeszcze ciepłe do porannej kawy. :)

Składniki:

200 g białego sera
500 g mąki razowej bezglutenowej ( jeżeli nie masz problemu z glutenem mąki pszennej lub pełnoziarnistej)
100 g masła
2 jajka
2 opakowania suchych drożdży
1/2 szklanki cukru
cukier waniliowy
1 szklanka ciepłego mleka

olej do smażenia

Przygotowanie:

1. Mąkę przesiać do miski. Dodać drożdże, cukier i dokładnie wymieszać.

2. Mleko z masłem delikatnie podgrzać, mieszając aby masło się rozpuściło. Letnie dolać do mąki. Dokładnie wymieszać.

3. Dodać jajka w temperaturze pokojowej oraz przemielony ser biały. Zagnieść dobrze ciasto ( Ciasto powinno być wyrabiane minimum 15 minut).

4. Ciasto wyłożyć na oproszoną mąką stolnicę i rozwałkować na grubość około 1,5 cm. Wycinać  szklanką o średnicy około 6 cm koła, następnie mniejszą foremką (około 1,5cm) wykrawać pośrodku większych kół – mniejsze. Przykryć ściereczką. Zostawić do wyrośnięcia na godzinę. Ciasto nie urośnie nam tak, jak rośnie zwykłe, drożdżowe ciasto na pączki, gdyż jest trochę cięższe przez ser.

5. Kiedy oponki urosną, możemy przystąpić do pieczenia. Pieczemy w rozgrzanym do około 170 stopni tłuszczu, z obu stron do zarumienienia ciasta. Mniejsza temperatura sprawi, że pączki za bardzo nasiąkną tłuszczem, zbyt wysoka sprawi, że pączki bardzo szybko się upieką od zewnątrz, a w środku będą surowe.

6.  Po wyciągnięciu i odsączeniu oponki posypujemy cukrem pudrem i zajadamy jeszcze ciepłe. :)

4a pomniejszone

 

Smacznego :)

 

Berliner boller – norweskie mini pączki z kardamonem

09 lut

6apomniejszone

Według przesądów, jeśli ktoś w tłusty czwartek nie zje chociaż jednego pączka –  nie będzie mu się wiodło. Tradycja stara, ale obecna do dziś. I całe szczęście…  :) W dniu dzisiejszym chciałam zaprezentować Wam bardzo ciekawy przepis na mini pączki Norweskie z wanilią i kardamonem – Berliner boller. Przepis znaleziony w jednej z norweskich książek kucharskich podczas ostatniego wakacyjnego pobytu i mocno zmodyfikowany na wersję bezglutenową.

Berliner boller są malutkie, szybko się je piecze, w sam raz nadają się jako przekąska w pracy, dodatek do kaw czy oblane czekoladą jako smakołyk dla dzieci. Delikatnie pachnące kardamonem i wanilią pączki smakują zupełnie inaczej niż te kupowane przez Was w sklepach.  Berliner boller można zamrażać i odgrzewać przed podaniem.

Składniki:

500g skrobi pszennej bezglutenowej (jeżeli nie masz problemu z glutenem mąki pszennej) + do podsypywania
1 szklanka mleka
10 dag masła
2 opakowania suchych drożdży
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 jajka
5 łyżki cukru brązowego
1 łyżeczka pasty waniliowej
½ łyżeczki kardamonu

* 1/3 łyżeczki gumy guar – opcjonalnie tylko w wersji bezglutenowej

olej lub smalec do smażenia

Przygotowanie:

1. Mleko z masłem rozpuść w rondelku. Pilnuj aby mleko się podgrzało, ale nie zagotowało.

2. Mąkę przesiej z proszkiem do pieczenia. Dodaj drożdże, pastę waniliową, cukier oraz kardamon, dokładnie wymieszaj.

3. Wlej rozpuszczone mleko z masłem i dodaj resztę składników. Jajka muszą mieć temperaturę pokojową.  Wymieszaj wszystkie składniki i zagnieć dokładnie ciasto. Miskę przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.

4. Kiedy ciasto urośnie wyłóż je na stolnicę oprószoną mąką i rozwałkuj na grubość około 1 cm. Wycinaj kółka kieliszkiem lub zakrętką o średnicy około 3 cm. Zostaw ponownie do wyrośnięcia na około 35 minut.

5. Kiedy mini pączki urosną na wysokość około 2 cm piecz je na rozgrzanym do temperatury 170 stopni oleju lub smalcu.

Wskazówki smażenia i pilnowania temperatury znajdziesz we wcześniejszym wpisie na Donuts

Smacznego :)

 

Donuts – pączki z dziurką

04 lut

4p

Przez ostatni tydzień szaleję z wypiekami.  Te pączkowe przygotowania sprawiły, że tłusty czwartek stał się jednym z moich ulubionych świąt i przeciągnął się z 1 dnia do tygodnia. Pyszne, miękkie pączki, donuty, oponki i to przygotowywane w  tak krótkim czasie…. cudownym wynalazkiem są te nasze pączki. Donuty bezglutenowe mają jedną wadę – w przeciwieństwie do tych zwykłych, przygotowywanych z mąki pszennej, nie smakują najlepiej na drugi dzień, są twardsze i mniej jędrne. Dlatego róbmy je z rana, aby cały dzień się nimi delektować. :)

Składniki:

2,5 szklanki mąki uniwersalnej bezglutenowej ( jeżeli nie masz problemu z glutenem mąki pszennej)
1 opakowanie suchych drożdży suchych (7g)
2 jajka
1 żółtko
1 szklanka letniego mleka
3 łyżki roztopionego masła (90g)
2 łyżki spirytusu
5 łyżek cukru
szczypta soli

olej lub smalec do smażenia
1 gorzka czekolada
posypka

Przygotowanie:

1. Mąkę przesiać do miski, wymieszać z drożdżami. Dodać resztę składników (wszystkie poza masłem) i zagnieść ciasto, pod koniec dodać rozpuszczony tłuszcz. Wyrabiać około 10 / 15 minut, chyba, że jesteście szczęśliwcami posiadającymi robota kuchennego z hakiem do wyrobu ciasta drożdżowego, wtedy wyrabiamy ciasto tylko kilka minut. Ciasto po wyrobieniu powinno być miękkie i elastyczne.

2. Wyrobione ciasto włożyć do oprószonej mąką miski. Przykryć miskę suchą ściereczką i zostawić do wyrośnięcia na około godzinę. Ważne jest pilnowanie, aby w domu nie było przeciągu, gdyż ciasto nie wyrośnie.

3. Po upłynięciu godziny ciasto wyjąć na oprószoną mąką stolnicę. Rozwałkować na grubość około 1 cm i szklanką lub kieliszkiem do szampana o średnicy około 6,5 cm wykrawać koła, następnie mniejszą foremką (około 1,5cm) wykrawać pośrodku większych kół – mniejsze (ja zastosowałam zakrętkę od butelki po wodzie mineralnej).

4. Donuts układamy na oprószonej mąką stolnicy i ponownie zostawiamy na minimum pół godziny do podwojenia objętości.

5. Kiedy oponki pięknie urosną, możemy przystąpić do pieczenia. Pieczemy w rozgrzanym do około 170 stopni tłuszczu, z obu stron do zarumienienia ciasta. Mniejsza temperatura sprawi, że pączki za bardzo nasiąkną tłuszczem, zbyt wysoka sprawi, że pączki bardzo szybko się upieką od zewnątrz, a w środku będą surowe.

I teraz pytanie, jak bez termometru ocenić czy temperatura tłuszczu ma około 170 stopni? Otóż, jeżeli wrzucimy nasze oponki na rozgrzany tłuszcz, a  te zamiast stopniowo nabierać koloru poprzez kremowy, złotawy i lekko brązowy, nagle (po kilku sekundach) stają się brązowe, tzn. że powinniśmy ściągnąć na chwilkę garnek z olejem i poczekać około minuty, aż tłuszcz przestygnie. Donuts nie powinny być tłuste. Nie nasiąkną tłuszczem dzięki dodaniu do nich spirytusu, który po upieczeniu nie będzie w smaku wyczuwalny. Jeżeli przygotowujecie donuty dla swoich pociech i chcecie uniknąć użycia alkoholu polecam sok z cytryny. :)

6. Donuty ozdabiamy jeszcze ciepłe dzięki czemu będą lepiej zwarte z polewą. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej z kilkoma kroplami oleju. Studzimy i ponownie podgrzewamy. Jest to tak zwane temperowanie czekolady, mające na celu, aby nasze donuts ładnie się błyszczały, czekolada była przyjemna w dotyku, szybko zastygała i nie roztapiała się podczas jej dotykania.

7p

1p

6p

Mam nadzieję, że wypieki udane,
smacznego :)

 

Kandyzowana skórka z pomarańczy

23 gru

1 pomniejszony

Uznaje zasadę, że wszystko co domowe jest najlepsze, tak też jest ze skórka pomarańczową. Sklepowa do kandyzowanej skórki z poniższego przepisu się nie umywa. Skórka z poniższego przepisu jest słodka i idealna do świątecznych wypieków.

Jako, że poza pierniczkami czekoladowymi które piekłam już 2 tygodnie temu przegapiłam okres przygotowania do świąt i dopiero jutro mam zamiar wszystko zrobić, postanowiłam wrzucić na bloga przepis który mam nadzieje przyda się większości z Was. Pomarańcze to chyba owoce które przychodzą nam na myśl jako pierwsze gdy myślimy o świętach. Są niezastąpionym dodatkiem do pączków, pierników, sernika czy keksu. Jest ich dużo, goszczą na każdym stole, są tanie, a poza ich cudownym miąższem wykorzystać można również ich aromatyczna skórkę.

Przygotowanie skórki pomarańczowej jest bardzo proste, ale troszkę pracochłonne. Pomarańcze obieramy ze skóry, starając się odkrawać jak najmniej białej części pomarańczy. Wrzucamy do garnka i zalewamy wrzącą wodą. Odstawiamy aż woda ostygnie. Wylewamy, wlewamy kolejną partię wrzątku. Po ostygnięciu wody przelewamy skórkę przez sitko, skórka jest gotowa do przygotowania.

Przepis z którego ja zawsze korzystam to skórka z 7 pomarańczy, 2 szklanki cukru i większa połowa szklanki wody. Skórkę pomarańczową kroimy w kostkę, wrzucamy na patelnię z cukrem i  wodą. Gotujemy skórkę w syropie tak długo aż woda prawie w całości nie wyparuje. Gorącą przelewamy do wyparzonych słoiczków. Jeżeli syrop również wykorzystamy przelewamy razem z syropem i pasteryzujemy, jeżeli chcemy aby nasza skórka przypominała słodkie pomarańczowe kamyczki odlewamy nadmiar wody i podsuszamy skórkę jeszcze chwilę na patelni. :)

2 pomniejszony

Polecam ;)